AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Grały ligi okręgowe

Piłka nożna

Sporo derbowych pojedynków i bilans 9 zwycięstw - 3 remisy - 10 porażek przyniósł miniony weekend drużynom grającym w ligach okręgowych.

Liga Okręgowa /3-0-3/

Aż dwa mecze derbowe wypadły w 6 kolejce Okręgówki i w obu wypadkach gospodarzami były zespoły z Ostrowa. Ostrovia II 1909 mająca jak dotąd na koncie jeden zdobyty punkt podejmowała Ogniwo Łąkociny, które kroczy dumnie od zwycięstwa do zwycięstwa. Mimo dużej przewagi gości przez całą pierwszą połowę biało-czerwoni skutecznie bronili dostępu do swojej bramki i dość niespodziewanie do przerwy mieliśmy remis 0:0. Po przerwie jednak Ogniwu wystarczyło sześć minut na zdobycie 2 goli, których autorami byli Tiago Barbosa De Mendonca Ramos i Levi Racca Arpini Miranda. Przy wyniku 0:2 Ostrovia nie miała już czego bronić, ale próby ataku zakończyły się zdobyciem trzeciego gola przez Ogniwo, którego autorem był Jakub Kurek. Wygrana 3:0 była piątym zwycięstwem Ogniwa w tym sezonie, ale aby objąć pozycję lidera Łąkocinianie muszą w najbliższą środę w zaległym meczu 3 kolejki pokonać Odolanovię.

Drugi z ostrowskich zespołów – również pozostający bez zwycięstwa OKS 1926 podejmował niedawnego 5-ligowca Piasta Czekanów. W tym meczu gospodarze nie ograniczali się do obrony – wręcz przeciwnie, od pierwszych minut ruszyli do ataku, co w 22 minucie przyniosło im efekt w postaci bramki Rafała Drzazgi na 1:0. Tuż przed przerwą Piast po składniej akcji doprowadził do wyrównania po strzale Szymona Filipiaka. Z remisu goście mogli jednak cieszyć się tylko w szatni, gdyż zaraz po wznowieniu gry w drugiej połowie gola na 2:1 ponownie zdobył dla OKS-u Rafał Drzazga. Dodało to animuszu gospodarzom na tyle, że w kolejnych minutach dołożyli oni kolejne dwa gole, a konkretnie Kacper Pocztowski, autor obu bramek. Dopiero po stracie czwartego gola Piast potrafił  się zebrać na odpowiedź w postaci celnego strzału Jakuba Matuszewskiego na 4:2, ale pięć minut przed końcem meczu OKS przypieczętował zwycięstwo bramką na 5:2. Należy podkreślić, że było to pierwsze zwycięstwo OKS-u w Lidze Okręgowej i pozwoliło ono Ostrowianom opuścić strefę spadkową, do której zbliżył się niestety Piast.

Powracamy w górne rejony tabeli, gdzie świadkami ciekawego widowiska byli kibice w Odolanowie, gdzie mająca wysokie aspiracje Odolanovia podejmowała groźny zespół LAS-u Kuczków. Po bramce w 18 minucie Artura Stachowicza na 1:0 wydawało się, że gospodarze będą mieć „z górki”, tymczasem rzeczywistość okazała się dużo bardziej skomplikowana. Goście bowiem bez żadnego respektu  ruszyli do szturmu i dość nieoczekiwanie taktyka ta pozwoliła im jeszcze przed przerwą nie tylko odrobić straty, ale również wyjść na prowadzenie. Tuż po przerwie rzut karny pozwolił Bartoszowi Karbowiakowi zdobyć gola na 2:2, a tym razem Odolanowianie już nie pokpili sprawy i konsekwentnie grali do przodu co dało efekt w postaci kolejnych dwóch bramek Jakubów: Bąka i Kraski. Zwycięstwo 4:2 pozwoliło Odolanovii wyprzedzić w tabeli LAS i awansować na miejsce 6, a to oznacza że wspomniany już środowy mecz z Ogniwem zapowiada się niezwykle pasjonująco.

Ostatnia w przenośni i dosłownie z naszych drużyn – Huragan Szczury pozostaje z 1 punktem na ostatnim miejscu w tabeli po porażce 0:2 z LZS-em Doruchów.

A-klasa /4-0-3/

Raszkowianka Raszków po ubiegłotygodniowym ważnym zwycięstwie nad Calisią udała się do Kobylina na mecz z dużo łatwiejszym rywalem jakim bez wątpienia jest tamtejszy Piast. Raszkowianie dość szybko pokazali kto rządzi w grupie 8. Bartosz Zmyślony w 17 minucie zdobył bramkę na 1:0, a kilka minut przed przerwą ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Po przerwie Jakub Larek strzelił z rzutu karnego trzeciego gola, później jednak gospodarzom udało się zdobyć honorową bramkę i ostatecznie mecz zakończył się wygraną lidera 3:1.

Wspomniana Calisia powetowała sobie porażkę w Raszkowie gromiąc Błękitnych Chruszczyny aż 9:0 i jak zwykle w takiej sytuacji radzimy drużynie przegranej o tym meczu zapomnieć i skoncentrować się na kolejnym.

Depcząca Kaliszanom po piętach Iskra-Prosna Sieroszewice również dała pokaz mocy pokonując w Droszewie tamtejsze Sokoły aż 7:1. Kanonadę w Droszewie od hat-tricka rozpoczął Mateusz Ziemiański, później zaś kolejne gole zdobywali: Miłosz Kaniewski, Bartłomiej Chwiłkowski, Piotr Kwiasowski i Tomasz Janaszczyk.

Cenne trzy punkty zdobyli Czarni Wierzbno pokonując na wyjeździe rezerwy Dąbroczanki Pępowo 2:1. Pierwszą połowę Czarni wygrali 1:0 po bramce Bartosza Kałużnego, ale po przerwie gospodarze wyrównali z rzutu karnego i dopiero gol Macieja Marcinkowskiego rozstrzygnął losy meczu na korzyść ekipy z Wierzbna. Po tym zwycięstwie Czarni opuścili strefę spadkową, aczkolwiek nadal potrzebują punktów by mocniej odbić się od dna.

W grupie 9 konsekwentnie ściga czołówkę Dąb Dębnica. W sobotę Dębniczanie podejmowali wicelidera – Pogoń Trębaczów. Po bezbramkowej pierwszej połowie, w drugiej gospodarze wykazali swoją wyższość zdobywając dwa gole i wygrywając 2:0 (Łukasz Jamry i Dawid Kuczyński). Po tym zwycięstwie Dąb awansował na miejsce 3, ale na razie w czołówce panuje duży ścisk.

Po wysokiej porażce w Trzcinicy Tarchalanka Tarchały Wielkie znów straciła dużo za dużo bramek, tym razem w domowym meczu z LKS-em Godziesze. Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze, bo już po kwadransie prowadzili 2:0 po golach Adama Wojciechowskiego i Adama Zimniaka, później jednak w dwie minuty stracili dwie bramki. Tarchalanie otrząsnęli się błyskawicznie po tym ciosie i w 19 minucie Mateusz Rogaliński zdobył gola na 3:2 i taki wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej połowie dominowali jednak rywale zdobywając trzy gole. Wynik 3:5 i trzecia porażka w sezonie zepchnęły Tarchalankę na miejsce 9.

Blisko sukcesu jakim byłoby zdobycie pierwszego w tym sezonie punktu była Bonikowia Boników. Po serii spektakularnych porażek tym razem w domowym meczu z Olimpią Brzeziny Bonikowianie lepiej pilnowali własnej bramki, a po golu w 23 minucie Alana Maciejewskiego po pierwszej połowie prowadzili 1:0. Niestety po przerwie Bonikowia straciła dwa gole i przegrywając 1:2 pozostaje z zerowym dorobkiem puntowym „czerwoną latarnią” grupy 9.

B-klasa /2-3-4/

W meczu na szczycie w Kierznie zmierzyły się dwa niepokonane zespoły – miejscowy Zryw mający na koncie komplet zwycięstw i wicelider Błysk Daniszyn, któremu przytrafił się jeden remis. Mecz potwierdził dobrą dyspozycję obu drużyn, ale potwierdził też że na ten moment lepszym zespołem jest Zryw. Gospodarze w pierwszej połowie prowadzili już 2:0, ale kontaktową bramkę zdobył Michael Stiven Marquez Moreno. Po przerwie do remisu doprowadził Dmytro Martusenko, ale ostatnie słowo należało do Zrywu, który zdobył trzecią bramkę i wygrał 3:2.

Potknięcie wicelidera wykorzystał sobotni rywal Błyskawicy Szczurawice – LZS Siedlików, który bez problemu wywiózł ze Szczurawic komplet punktów wygrywając 3:0 i awansując na drugie miejsce.

Na miejsce 3 awansował z kolei LKS Gorzyce Małe-Baby gromiąc na własnym boisku Rzemieślnika Mąkoszyce 6:0. Dwa gole w tym meczu zdobył Krystian Maciejewski, a aż cztery Daniel Lis.

Okazji na poprawę miejsca w tabeli nie zmarnował również LKS Czarnylas. Aczkolwiek w derbowym meczu z Baryczą Janków Przygodzki gospodarze musieli się sporo natrudzić by odnieść zwycięstwo. LKS dwukrotnie obejmował prowadzenie (Jakub Pacyna, Dominik Golec) i dwukrotnie Barycz doprowadzała do remisu po trafieniach Artura Bekera. Po przerwie Damian Grzegorowski wyprowadził Barycz na prowadzenie, ale tym razem LKS szybko odpowiedział trafieniem Rafała Wojciechowskiego, a decydującą o losach meczu bramkę na 4:3 w 80 minucie zdobył Adrian Straburzyński.

W drugim z derbowych meczów doszło do małej niespodzianki. W meczu „ligowych debiutantów” w Sośniach faworytem wydawał się zespół rezerw OKS-u 1926 Ostrów Wielkopolski. Zawisza uskrzydlona jednak pierwszym ligowym zwycięstwem w poprzedniej kolejce, zawiesiła wysoko poprzeczkę rywalom z Ostrowa i ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2 i podziałem punktów.

Również wynikiem 2:2 zakończył się mecz trzeciego z debiutantów – Gorzyczanki Gorzyce Wielkie z Sulmirczykiem Sulmierzyce, aczkolwiek wynik ten niewątpliwie bardziej ucieszył gości.

Znacząco obniżył loty Orzeł Wysocko Wielkie. W wyjazdowym meczu z Wielkopolaninem Siemianice zespół z Wysocka Wielkiego był zdecydowanym faworytem, jednak „zderzył się ze ścianą” i wrócił do domu z bagażem czterech goli i przegraną 1:4.

fot. Ogniwo Łąkociny

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

15
Wtorek
Wrzesień 2026
Wrzesień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1234
imieniny:
Albina, Lolity, Ronalda