Cenne zwycięstwo odnotowali szczypiorniści Rebud KPR Ostrovii pokonując na wyjeździe MMTS Kwidzyn 32:28.
Choć zespół z Kwidzyna nigdy nie należał do ligowych tuzów, to Ostrowianom zawsze grało się z nim źle, a szczególnie źle na terenie przeciwnika.
Tym razem było inaczej, bo choć w pierwszych minutach niedzielnego meczu podopieczni Bartłomieja Jaszki toczyli wyrównaną grę z Ostrovią, to w siódmej minucie biało-czerwoni "dodali gazu" i objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu. Rozpoczęło się od trafienia na 4:3, ale osiem minut później było już 9:6, a skończyło się wynikiem 17:13 na przerwie.
Po przerwie Ostrowianie nacisnęli jeszcze mocniej, a dzięki dobrej postawie w bramce Diogo Valerio dokładali kolejne bramki przewagi odjeżdżając w 15 minut na 26:18. Ostrowski bramkarz tym samym uczciwie zapracował na tytuł MVP meczu. Od 46 minuty napór biało-czerwonych zelżał co wykorzystali rywale odrabiając część strat, ale ostrowski zespół kontrolował wynik i nie pozwolił sobie na nerwową końcówkę dowożąc bezpieczną przewagę do końcowej syreny i wygrywając ostatecznie 32:28.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 28:32 (13:17)
fot. Rebud KPR Ostrovia
Komentarze
Zostaw komentarz