Rebud KPR Ostrovia wykonała duży krok w kierunku awansu do 1/16 finału Pucharu EHF. Ostrowianie pokonali w 3mk Arenie Istambul GSK 43:27 i z 16-bramkową zaliczką udadzą się na mecz rewanżowy.
W rankingu europejskich drużyn Ostrowianie są wyżej notowanym zespołem od GSK, dlatego też do meczu z turecką drużyną team Kima Rasmussena przystępował w roli faworyta.
W sporcie jak wiadomo o wynikach nie decydują jednak rankingi a postawa w bezpośredniej walce, a tą rywale biało-czerwonych rozpoczęli dość dobrze, gdyż pierwsze minuty sobotniego meczu były wyrównane. Dopiero przy stanie 5:5 udało się gospodarzom oderwać od rywala, a powody do radości ostrowscy kibice mieli w drugiej części pierwszej połowy kiedy to Ostrovia odskoczyła na 6 bramek prowadząc do przerwy 20:14.
Jeśli ktoś myślał, że w drugiej połowie będzie łatwiej, to się pomylił, gdyż rywale nie zrażeni niekorzystnym wynikiem konsekwentnie grali swoje i 6-bramkowa przewaga utrzymywała się przez kolejne miuty. Na kwadrans przed końcem meczu mieliśmy wynik 29:23. Podobnie jednak jak w pierwszej połowie, w końcu udało się przełamać rywala. Ostrovia w kilka minut odjechała z wynikiem na 37:24 w czym duża zasługa Ołeksandra Tilte i Igora Chojnackiego. W końcowych minutach udało się jeszcze powiększyć przewagę do 16 bramek, tym samym do rewanżu Ostrowianie mogą podejść w miarę spokojnie. Aczkolwiek jako się rzekło na wstępie - o końcowym wyniku zadecyduje postawa obu drużyn na parkiecie w stolicy Turcji.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski - Istanbul GSK 43:27 (20:14)
Komentarze
Zostaw komentarz