AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Uciekają z ogona

Koszykówka

Pokonując Śląsk Wrocław 88:81 koszykarze Tasomix Rosiek Stali uciekli z ogona tabeli Orlen Basket Ligi.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia gości (0:2) i dopiero w trzeciej minucie po trójce Vene Stal wyszła na prowadzenie 5:4. W kolejnych dwóch akcjach ostrowianie popełnili dwa błędy w ataku, aczkolwiek rywale wykorzystali tylko jeden z tych prezentów. Wyrównana gra toczyła się przez kolejne minuty, a prowadzenie wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. Dwa razy po przebojowych akcjach Zębskiego ostrowianie mieli 3-punkty przewagi za każdym razem jednak Śląsk szybko redukował straty rzutami za trzy. Dopiero na dwie minuty przed końcem kwarty akcje Lambrechta i Egnera dały Stali prowadzenie 21:17. Wrocławianie i tym razem odpowiedzieli 3-punktową akcją, ale Paxon Wojcik odgryzł się tym samym (24:20), a po trafieniu w ostatniej akcji Śląska pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 24:22.  

Kwarta druga rozpoczęła się szybkiego trafienia Lambrechta (26:22), później jednak trzykrotnie trafiali goście szybko odrabiając straty i odzyskując prowadzenie (26:28). Wyrównana gra w kolejnych minutach pozwalała Śląskowi utrzymywać minimalne prowadzenie. Dopiero w piątej minucie przy wyniku 33:33 Zębski wywalczył piłkę dla Stali, co zakończyło się trafieniem Kuliga i odzyskaniem prowadzenia przez gospodarzy (35:33). Nie zmieniło to obrazu gry i w kolejnych akcjach kibice dalej oglądali wyrównaną grę. W siódmej minucie wrocławianie najpierw rzucili trójkę, a później po przechwycie dołożyli dwójkę i znów przechylili szalę na swoją stronę (38:41). Po przerwie dla trenera Urbana najpierw punkty zdobył Parzeński, a później faulowany Wojcik trafił jeden z dwóch rzutów wolnych i znów mieliśmy remis 41:41. Pudłowane rzuty wolne po raz kolejny okazały się zmorą ostrowian – w pierwszej połowie Stal nie wykorzystała ich aż 6. Siłą Śląska z kolei były rzuty za trzy, które pozwalały gościom odrabiać straty bądź zyskiwać przewagę. Na minutę przed przerwą Stal znów więc przegrywała 41:44, po pierwszej połowie mieliśmy wynik 43:46.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od dwóch udanych akcji Stali w obronie i dwóch nieudanych w ataku. Za trzecim razem Juśkevićius trafił za dwa a wrocławianie odpowiedzieli rzutem za trzy (45:49). Dopiero w kolejnych dwóch akcjach, gospodarzom po długiej przerwie udało się zdobyć trójki (Kulig, Juśkevićius) i wyjść na prowadzenie 53:49. Kolejne rzuty stalowców z dystansu niestety nie były już tak udane, aczkolwiek co się nie udało z dystansu, udało się Juśkevićiusowi po akcji 2+1 (56:51). Obie drużyny w kolejnych akcjach konsekwentnie próbowały akcji 3-punktowych lepiej jednak wyszli na tym wrocławianie, którzy w siódmej minucie odbili prowadzenie (59:61). Niezwykle aktywny w tej części meczu ostrowski Litwin nie zraził się ta sytuacją i rzutem z dystansu odzyskał prowadzenie dla Stali (62:61), przyznać jednak trzeba że trójki dla żółto-niebieskich wpadały ze zmiennym szczęściem. Na minutę przed końcem kwarty ostrowianie prowadzili 64:62 i postawili na twardą grę w obronie co im się opłaciło, gdyż zdobyli kolejnych 5 punktów (trójka Vene) nie tracąc żadnego i wygrali trzecią kwartę 26:16 prowadząc 69:62.

 Czwarta kwarta rozpoczęła się od szybkiej dwójki Rolona (71:62) tym razem jednak Śląsk kolejny raz zredukował straty rzutami za trzy (72:68). Damian Kulig przystopował nieco wrocławian również zdobywając trójkę (75:68), ostrowianom brakowało jednak skuteczności w akcjach ofensywnych i tylko konsekwentna twarda gra w obronie pozwalała im utrzymywać prowadzenie. W połowie kwarty przy wyniku 75:73 trener Urban poprosił o czas i choć po przerwie jego zespół stracił piłkę to chwilę później 3 punkty ponownie zdobył Juśkevićius (78:73). Dość niespodziewanie w tym momencie wrocławian zawiodła skuteczność – zarówno w rzutach za trzy jak i w rzutach wolnych i na niespełna trzy minuty przed końcem meczu przy wyniku 80:74 o czas poprosił trener Śląska. Po przerwie goście zbliżyli się na 4 oczka (80:76), a po szybkiej wymianie trójek wynik 83:79 utknął w miejscu na ponad półtorej minuty. Kluczowym dla losów meczu okazał się rzut Rolona za trzy na niespełna pół minuty przed końcową syreną – wynik 86:79 oznaczał, że tylko kataklizm mógłby odebrać Stali zwycięstwo. A że nic takiego się nie wydarzyło, ostrowianie zapisali na swoje konto cenną wygraną zwyciężając 88:81.

Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Śląsk Wrocław 88:81

Fot. Rafał Jakubowicz

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

25
Sobota
Kwiecień 2026
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Jarosława, Marka, Wiki