Rzadko się zdarza w koszykówce by roztrwonić 24-punktową przewagę. Udało się to niestety ekipie Tasomix Rosiek Stali, która przegrała z Kingiem Szczecin 82:83.
Ostatni mecz roku 2024 w 3mk Arenie Ostrów na długo pozostanie w pamięci kibiców, zawodników i trenerów obu drużyn. Pokazał on jak krótka jest droga ze sportowego nieba do piekła.
Zacznijmy od końca. Mateusz Zębski – rozgrywający całkiem dobry mecz, w jego ostatnich minutach najpierw spudłował dwa rzuty wolne na wagę remisu, a w ostatniej akcji stracił piłkę, a tym samym szansę na zdobycie zwycięskich punktów. Lider Stali Damian Kulig w całym meczu tylko dwukrotnie spudłował z linii rzutów wolnych, ale oba pudła przydarzyły mu się w kluczowych momentach czwartej kwarty, przyczyniając się do takiego a nie innego wyniku końcowego. Były to jednak tylko składowe dramatu, który rozegrał się w ostatnich 15 minutach meczu.
Nim doszło do owej dramatycznej czwartej kwarty Stal królowała na parkiecie szybko odskakując Kingowi na 11 punktów (14:3) i systematycznie powiększając przewagę. Pierwszą połowę podopieczni Andrzeja Urbana wygrali 56:36. Na początku trzeciej kwarty po serii trafień wspomnianego już Mateusza Zębskiego prowadzenie ostrowian urosło do 24 punktów (60:36) i choć w tym momencie szczecinianie poderwali się do ataku zdobywając 7 punktów z rzędu to jeszcze w połowie trzeciej kwarty Stal prowadziła 70:46. Wysokie prowadzenie sprawiło, że w kolejnych akcjach gospodarze pozwolili sobie na niefrasobliwość, która zakończyła się wielką katastrofą. Efektowne zagrywki ostrowian w ataku nie kończyły się celnymi rzutami, tymczasem rywale cierpliwie zdobywali punkt za punktem do końca trzeciej kwarty redukując straty do 11 punktów (71:60).
Rozregulowanych celowników nie udało się stalowcom dostroić przez całą czwartą kwartę i na minutę przed końcem meczu przegrywali oni już 79:83 (9:27 przez 14 minut zapewne zapisze się w statystykach rekordów PLK). W tym momencie dość nieoczekiwanie trójkę zdobył Juśkievićius przywracając nadzieje ostrowskim kibicom na szczęśliwy finał. Niestety wspomniana na wstępie ostatnia akcja sprawiła, że trafienie Litwina było ostatnim w tym meczu i wynik 82:83 utrzymał się do końcowej syreny.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - King Szczecin 82:83 (28:20, 28:16, 15:24, 11:23)
Tasomix Rosiek Stal: Adas Juškevičius 19, Tim Lambrecht 17, Damian Kulig 16, Mateusz Zębski 12, Siim-Sander Vene 10, Tyquan Rolon 6, Tyquan Rolon 2, Maximillian Egner 0
King: Tony Meier 16, Isaiah Whitehead 16, Kassim Nicholson 16, Aleksander Dziewa 14, Przemysław Żołnierewicz 12, Mateusz Kostrzewski 4, James Woodard 3, Szymon Wójcik 2
Fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz