AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Grały ligi okręgowe

Piłka nożna

Za nami całkiem udany weekend na boiskach lig okręgowych. Zespoły powiatu ostrowskiego odnotowały 13 zwycięstw, 3 remisy i 6 porażek, a biorąc pod uwagę również wyniki drużyn z wyższych lig można miniony weekend podsumować stwierdzeniem: im niżej, tym lepiej.

Liga Okręgowa /3-1-2/

Tym razem naszą relację rozpoczniemy od końca tabeli, gdyż działo się sporo w meczach drużyn walczących o utrzymanie.

Największą niespodzianką 12. kolejki jest bez wątpienia wyjazdowe zwycięstwo Haragana Szczury nad KS-em Rogaszyce. Przed meczem z mającym zaledwie 1 punkcik na koncie Huraganem zapewne miejscowi dopisywali już do swojego dorobku kolejne 3 punkty, tymczasem zespół ze Szczur nie tylko skutecznie bronił dostępu do swojej bramki, ale w 36 minucie przeprowadził akcję, po której Sebastian Smolarek zdobył gola dającego gościom prowadzenie. Ataki gospodarzy przyniosły efekt dopiero w 63 minucie, kiedy to udało się im zdobyć wyrównującą bramkę. Ale zamiast drugiego gola dla KS-u, w doliczonym czasie gry przytrafił im się rzut karny, którego Carlos Lorent zamienił na zwycięską bramkę dla Huragana. Wygrana 2:1 i zdobyte 3 punkty nie pozwoliły jeszcze ekipie ze Szczur opuścić ostatniego miejsca, ale z pewnością dodała piłkarzom wiary we własne możliwości.

Drugi z naszych zespołów okupujących strefę spadkową – Ostrovia 1909 II Ostrów Wielkopolski podejmowała w derbowym pojedynku słabnącego z meczu na mecz Piasta Czekanów. O ile zwycięstwo gospodarzy w tym meczu trudno uznać za niespodziankę, to z pewnością niespodzianką są jego rozmiary. Wynik 5:0 beniaminka ze spadkowiczem z V ligi ma swoją wymowę i niewątpliwie również w tym wypadku może podziałać mobilizująco na młody ostrowski zespół. Pierwsze dwa gole zdobył w tym meczu Nikodem Gawron, a kolejne trafienia dokładali: Oliwier Napieralski, Paulo Dias i Mateusz Sudolski. Dla Piasta z kolei „bęcki z beniaminkiem” mogą stanowić „zimny prysznic”, gdyż jak się okazuje – spadek z V ligi takim prysznicem się nie okazał dla klubu, który do niedawna był czwartą drużyną Powiatu Ostrowskiego. Po tym zwycięstwie Ostrovia również nie poprawiła swojego miejsca, ale zrównała się punktami z Piastem i wielce prawdopodobne, że niebawem zespoły te zamienią się miejscami.

W tym miejscu warto wspomnieć jeszcze o niecodziennych wydarzenia z meczu przedostatniego Pelikana Grabów podejmującego lidera – Victorię Ostrzeszów. Goście po pierwszej połowie prowadzili „zgodnie z planem” 1:0, ale w pierwszym kwadransie drugiej połowy gospodarze zdobyli dwa gole obejmując prowadzenie. W tym momencie jednak sędzia przerwał mecz uznając, że zapadające ciemności uniemożliwiają dalszą grę. Obiektywnie trzeba przyznać, że spotkanie to rozpoczęło się najpóźniej, bo o 15:30.

Przy okazji ciekawostek około boiskowych warto wrócić do wydarzeń sprzed miesiąca, kiedy to informowaliśmy o przegranym  w ostatnich minutach wyjazdowym meczu Piasta Czekanów z KP Słupią. Jak się okazuje, mecz ten sędzia zakończył przed regulaminowym czasem z powodu wtargnięcia na boisko kibiców obu drużyn i o tym czy wynik 3:2 zostanie utrzymany zadecydują piłkarskie władze.

Wracając na boiska – ciężki pojedynek ma za sobą Ogniwo Łąkociny. Łąkocinianie podejmowali LAS Kuczków, zespół środka tabeli, który jednak bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę rewelacji tego sezonu. Po bezbramkowej pierwszej połowie, na początku drugiej goście strzelili gola i byli o włos od zdobycia 3 punktów. W czwartej minucie doliczonego czasu szczęście w postaci rzutu karnego uśmiechnęło się do gospodarzy, a gola na wagę remisu zdobył Mykoła Jakowienko.

W drugim z derbowych meczów, drugi z beniaminków – OKS 1926 Ostrów Wielkopolski podejmował Odolanovię Odolanów. I również tutaj bramek było więcej niż emocji – goście już w 4 minucie objęli prowadzenie po golu Piotra Skrzypczaka, jeszcze przed przerwą na 0:2 podwyższył Mateusz Jankowiak, a po przerwie wynik 0:3 ustalił Mariusz Poślednik.

A-klasa /4-1-2/

Już tylko dwie przeszkody pozostały Raszkowiance Raszków by zakończyć rundę jesienną z kompletem zwycięstw. W miniony weekend lider grupy 8 zmierzył się w Pieruszycach z Gladiatorami, którzy dzielnie próbowali stawić opór Raszkowianom. W pierwszej połowie po golu Daniela Kaczmarka na 1:0 gospodarze szybko doprowadzili do remisu i dopiero bramka do szatni Jakuba Larka pozwoliła Raszkowianom wygrać pierwszą połowę 2:1. Wynik ten utrzymywał się aż do 85 minuty, kiedy to losy spotkania rozstrzygnął trzecim golem Nikodem Kaliński, a chwilę później wynik meczu 4:1 ustalił Jakub Larek.

Konsekwentnie w ślad za Raszkowianką podąża Iskra-Prosna Sieroszewice, która tym razem pokonała na wyjeździe rezerwy Dąbroczanki Pępowo 2:0 po bramkach Wojciecha Teodorowicza i Filipa Wyrwińskiego. Iskra-Prosna ma tyle samo punktów, co Victoria Skarszew, która „odczepiła” z grupy pościgowej Calisię pokonując Kaliszan na własnym boisku 4:0.

Czarni Wierzbno powrócili „na tarczy” z Żerkowa po przegranym 1:3 meczu z GKS-em. Bramkę honorową zdobył dla Czarnych Krystian Klimek.

Dwie „honorowe bramki” zdobył Paweł Stryjak dla Błękitnych Chruszczyny w przegranym 2:7 wyjazdowym meczu z Sokołem Chwaliszew.

Lider grupy 9 Sokół Świba nie zakończy rundy jesiennej z kompletem zwycięstw, gdyż na przeszkodzie stanął mu Dąb Dębnica. Kibice w Dębnicy byli świadkami pasjonującego meczycha, którego wynik otworzył w 26 minucie bramką dla gospodarzy Dawid Kuczyński. Tuż przed przerwą goście wyrównali z rzutu karnego i po pierwszej połowie mieliśmy remis 1:1. Po kwadransie gry w drugiej połowie prowadzenie objął Sokół, ale cieszył się nim tylko przez 5 minut, gdyż tym razem Nikodem Twardowski doprowadził do remisu. Wymiana ciosów trwała dalej i w 71 minucie po raz drugi na prowadzenie wyszli goście, a w 73 wyrównali gospodarze bramką na 3:3 Nikodema Szwedowskiego. „Akcja meczu” rozegrała się ledwie trzy minuty później, a zwieńczył ją golem na 4:3 Paweł Wasielewski. Wynik ten utrzymał się do końca spotkania, a to oznaczało pierwszą w sezonie stratę punktów Sokoła i umocnienie Dębu w czołówce tabeli. Oba zespoły w tabeli dzielą obecnie tylko 2 punkty i… wicelider GKS Trzcinica.

Na przeciwległym biegunie zmierzyły się również zespoły pierwszy i trzeci, ale od końca. Zamykająca tabelę Bonikowia Boników w wyjazdowym meczu z Orłem Mroczeń dwukrotnie obejmowała prowadzenie i dwukrotnie pozwalała rywalom na doprowadzenie do remisu. Szczególnie bolesna była strata drugiej bramki w 91 minucie meczu. Oba gole dla Bonikowii zdobył Bartosz Brzezicha, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.

Tarchalanka Tarchały Wielkie w meczu na własnym boisku pokonała Olimpię Brzeziny 4:2. Gospodarze pierwszą połowę wygrali 2:0 po bramkach Mateusza Jasia i Norberta Kubiaka. Po przerwie na 3:0 podwyższył Mikołaj Świtała, a przy wyniku 3:1 czwartą bramkę zdobył Patryk Szewczyk.

B-klasa /6-1-2/

W relacji z boisk B-klasy w pierwszej kolejności odnotować należy rekordową wygraną 12:0 wicelidera LKS-u Czarnylas nad Wielkopolaninem Siemianice. Gospodarze rozpoczęli swoją kanonadę już w 13 minucie, choć do przerwy zdobyli „tylko” 3 gole (Patryk Bruder, Mateusz Drapikowski i Dominik Golec). Po przerwie potroili siłę ognia – Dominik Golec skompletował hat-tricka, po dwa gole zdobyli Sebastian Wasiela, Bartłomiej Wasiela i Mateusz Kupczyk, a jedno trafienie zaliczył Artur Sikora.

Dla odmiany, lider – Błysk Daniszyn odniósł skromne zwycięstwo, w derbowym meczu pokonując Orła Wysocko Wielkie 1:0 po bramce Aleksandra Małuszka w 81 minucie spotkania.

W drugim z derbowych meczów Barycz Janków Przygodzki nadspodziewanie łatwo pokonała Gorzyczankę Gorzyce Wielkie 2:0 po golach Damiana Grzegorowskiego i Stanisława Budnego.

Również wynikiem 2:0 zakończył się domowy mecz OKS-u 1926 II Ostrów Wielkopolski z LZS-em Siedlików, który po strąceniu z fotela lidera przeżywa wyraźny kryzys.

Wyraźny wiatr w plecy złapała z kolei Błyskawica Szczurawice zapisując na swoje konto pewne zwycięstwo 2:0 nad Rzemieślnikiem Mąkoszyce po dwóch bramkach Samuela Turizo.

Również Zawisza Sośnie przyjęła kurs na zwycięstwa. Mimo straty gola w 15 minucie w domowym meczu z Sulmirczykiem Sulmierzyce jeszcze przed przerwą do remisu doprowadził Kornel Banaś. Po przerwie kolejne bramki zdobywali Łukasz Duczmal, Maksymilian Szydełko, Oskar Gałach i Łukasz Nowak i Zawisza pewnie wygrała 5:1.

Przed trudnym zadaniem stanął LKS Gorzyce Małe-Baby mierząc się na wyjeździe z niedawnym wiceliderem – Zrywem Kierzno. Świetnie dysponowany Daniel Lis okazał się „królem polowania”. Napastnik LKS-u dwukrotnie zdobywał gole dając swojej drużynie prowadzenie, a kiedy po rzucie karnym w 88 minucie gospodarze zdobyli gola na 3:2, Daniel Lis w ostatniej minucie meczu wbił gwoździa w postaci bramki na 3:3 ratując cenny 1 punkt. Wynik ten oznacza utrzymanie status quo na miejscach 3-4 zajmowanych przez oba zespoły z identycznym dorobkiem punktowym.

fot. Błyskawica Szczurawice

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

27
Wtorek
Październik 2026
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Iwony, Noemi, Szymona