Nie przynieśli wstydu swoim kibicom szczypiorniści Rebud KPR Ostrovii. Mimo porażki w rewanżowym meczu półfinałowym w Kielcach pokazali się z dobrej strony, co dobrze wróży przed walką o brązowe medale.
Ostrovia nie była faworytem pierwszego meczu, ani tym bardziej drugiego. Mimo to biało-czerwoni zagrali ambitnie i po raz kolejny pokazali, że potrafią toczyć wyrównaną grę z wyżej notowanym rywalem. O ile w meczu w Ostrowie kibice oglądali wyrównaną walkę przez całą pierwszą połowę, o tyle w Kielcach lepiej rozpoczęli gospodarze, po czym dość niespodziewanie Ostrovia odrobiła straty, a nawet wyszła na 2-bramkowe prowadzenie, przegrywając pierwszą połowę 1 bramką.
Po przerwie zarysowała się przewaga Kielczan, ale biało-czerwoni próbowali się odgryzać rywalom i ostatecznie osiągnęli wynik "ciut" lepszy niż w Ostrowie, przegrywając 7 bramkami..
O ile mecze półfinałowe tradycyjnie już dla ich uczestników były "ostrymi sparingami" o tyle teraz wkraczamy w fazę decydującej walki. W finale Industria z ostrowskim trenerem Krzysztofem Lijewskim powalczy jak zwykle z Wisłą Płock o mistrzostwo Polski, a o brązowy medal Ostrovia mierzyć się będzie z Wybrzeżem Gdańsk.
Industria Kielce - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 30:23 (12:11)
Komentarze
Zostaw komentarz