Nie było niespodzianki w Gdańsku. Rebud KPR Ostrovia przegrała 24:33 i musi zadowolić się 4. miejscem rozgrywek Orlen Superligi.
Domowa porażka po rzutach karnych najwyraźniej źle podziałała na biało-czerwonych, gdyż w drugim meczu, rozgrywanym w Gdańsku podopieczni Kima Rasmussena od pierwszych minut byli tłem dla rywali pozwalając ekipie z Gdańska szybko wypracować kilkubramkową przewagę (2:6), a wszystko na co było ich stać to zbliżenie się na 9:11. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 16:12.
Druga połowa miała podobny przebieg - gospodarze znów rozpoczęli dobrze, później Ostrovia zbliżyła się na 3 gole, w kańcówce zaś trwał już festiwal strzelecki Gdańszczan, którzy ostatecznie wygrali wysoko 33:24.
PGE Wybrzeże Gdańsk - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 33:24 (16:12)
PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki 1 (16/37 - 43%), Poźniak (4/5 - 80%) - Czapliński 6, Papina 6, Michałowicz 3, Domagała 3, Gębala 3, Stanescu 3, Tomczak 2, Będzikowski 1, Czertowicz 1, Stępień 1, Peret 1, Pepliński 1, Zmavc, Rodak.
Karne: 5/7
Kary: 6 min. (Gębala 4 min., Michałowicz 2 min.)
Rebud KPR Ostrovia: Ligarzewski (11/40 - 28%), Zimny (0/1 - 0%) - Burzak 7, Adamski 6, Kamyszek 3, Smolikow 3, Szpera 2, Frankowski 2, Krok 1, Urbaniak, Klopsteg, Misiejuk, Wojciechowski, Marciniak
Karne: 2/2
Kary: 18 min. (Kamyszek 4 min. - cz.k., Adamski, Szpera - po 4 min., Misiejuk, Burzak - po 2 min.)
Komentarze
Zostaw komentarz