Koszykarze BM Stali nie wykorzystali szansy na pokonanie lidera EBL i przegrywając w Arenie Ostrów ze Śląskiem Wrocław 68:75 mocno skomplikowali swoją sytuację w tabeli w obliczu zbliżających się play-off.
Ostrowianie nie najlepiej rozpoczęli sobotni mecz. Popełniali sporo błędów i nie potrafili złapać właściwego rytmu, a przez pierwszych pięć minut tylko raz trafili do kosza Śląska. Przy wyniku 2:8 udało się w końcu gospodarzom przeprowadzić kilka udanych akcji i zbliżyć się na 7:8, ale nie wykorzystali okazji by wyjść na prowadzenie, a pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 12:15. Na początku drugiej kwarty drugi faul techniczny popełnił lider Śląska Jeremi Martin i musiał opuścić boisko znacząco osłabiając swoją drużynę. Wydawało się, że ostrowianie wykorzystają uzyskaną w ten sposób przewagę i faktycznie Stal z czasem objęła prowadzenie 23:21. Śląsk pokazał jednak, że bez Martina również grać potrafi i popisał się 7-punktową serią (23:28), a pierwsza połowa zakończyła się remisem 33:33.
Stare koszykarskie porzekadło mówi, że kto wygrywa trzecią kwartę wygrywa mecz. Pierwsze minuty trzeciej odsłony zdawały się wskazywać na Stal – podopieczni Andrzeja Urbana po serii celnych rzutów Jakuba Garbacza odskoczyli na 39:33, na tym jednak radość ostrowskich kibiców w zasadzie się zakończyła. W połowie kwarty znów był remis (41:41), a w końcówce Śląsk zaaplikował Stali kolejną, tym razem 10-punktową serię, ze stanu 46:44 odjeżdżając na 46:54. Jak się okazało na tym seria wrocławian się nie zakończyła, gdyż na początku kwarty czwartej Śląsk powiększył przewagę o kolejnych 7 oczek (46:61). Impas ostrowian przerwał w końcu Jakub Garbacz i choć Stali udało się zbliżyć na 54:61, a na dwie minuty przed końcem meczu nawet na 65:68, to goście nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa i mecz zakończył się wynikiem 68:75.
Pięć porażek Stali w siedmiu ostatnich ligowych meczach z pewnością nie może napawać optymizmem w obliczu zbliżających się ply-off’ów. Pewne, jak się wydawało miejsce w pierwszej czwórce przestało być pewne, a jeśli wziąć pod uwagę że 9. w tabeli Czarni Słupsk mają na koncie 12 porażek, to przy 10 porażkach Stali i niełatwych dwóch kolejnych meczach – z Legią i Anwilem, może oznaczać obsunięcie się ostrowian na odległe miejsce a tabeli.
BM Stal Ostrów Wielkopolski - WKS Śląsk Wrocław 68:75 (12:15, 21:18, 13:21, 22:21)
BM Stal: Jakub Garbacz 18, Michał Michalak 15, Aigars Skele 13, Nemanja Djurisić 7, Damian Kulig 7, Mateusz Zębski 6, Adonis Thomas 2, Markus Loncar 0, Ojars Silins 0
WKS Śląsk: Łukasz Kolenda 21, Aleksander Dziewa 20, Artsiom Parakhouski 10, Jakub Karolak 6, Jakub Nizioł 4, Aleksander Wiśniewski 4, Daniel Gołębiowski 4, Donovan Mitchell 4,Jeremiah Martin 2, Ivan Ramljak 0
Fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz